Pole tekstowe:     
	O programie Archezja dowiedziałam się przypadkiem. Zainteresowałam się nim bardziej przede wszystkim dlatego, iż z tego rodzaju pomysłem nie zetknęłam się nigdy wcześniej. Zainspirowała mnie w głównej mierze innowacyjna forma zajęć. Zastanawiałam się bowiem w jaki sposób można połączyć profilaktykę z dobrą zabawą włączając w to dodatkowo elementy prehistorii. Obejrzałam fotografie z przeprowadzonych już zajęć i podjęłam decyzję o wzięciu udziału w szkoleniu dla realizatorów programów profilaktycznych. Zdawałam sobie sprawę również z tego, że wiedza teoretyczna, która zostanie nam przekazana przyda mi się w przyszłości w pracy pedagogicznej z dziećmi i młodzieżą - jestem bowiem studentką pedagogiki społeczno-opiekuńczej.
	Szczerze powiedziawszy miałam jednak podświadomie pewne obawy ( jak się później okazało całkowicie bezpodstawne) dotyczące spraw całkiem błahych np. kontaktu z innymi uczestnikami. Doszłam jednakże do wniosku, iż niepokój jest uczuciem całkowicie normalnym w obliczu nowych doświadczeń i postanowiłam spróbować do czego przekonał mnie w dużej mierze urok miejsca, gdzie miało odbywać się szkolenie-mianowicie teren Ojcowskiego Parku Narodowego-okolica niezwykle malownicza, która zawsze działała na mnie kojąco nie tylko pod względem fizycznym, ale przede wszystkim emocjonalnym. Zrozumiałam, że już sam krajobraz Ojcowa działa na człowieka w sposób niezwykły, dlatego utworzenie Archezji w tym miejscu nie jest przypadkowe.
	Po przybyciu na miejsce byłam zaskoczona i troszkę zdegustowana-okazało się bowiem, iż zamiast kilkunastoosobowej grupki studentów ujrzałam ludzi w różnym wieku. W pierwszej chwili byłam tym faktem zaniepokojona-zastanawiałam się czy będzie możliwy swobodny kontakt-  w końcu dzieliła nas dość duża różnica wieku. Obecnie z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że był to jeden z największych plusów szkolenia- okazało się bowiem, że potrafimy znaleźć wspólny język a nasze stosunki były bardzo serdeczne-momentami wręcz przyjacielskie. Kontakt z ludźmi dojrzałymi posiadającymi spory bagaż doświadczeń był mi bardzo potrzebny-miałam  okazję zasięgnąć ich rady, porozmawiać na stopie koleżeńskiej.
Byłam zdumiona tym, iż każdy z nas potrafił dzielić się z innymi swymi doświadczeniami- często bardzo bolesnymi. Jest to wg mnie dowód, że w jakimś stopniu zaufaliśmy sobie nawzajem.

	Przekazana nam wiedza z pewnością bardzo pomoże mi w przyszłej pracy wychowawczej. Dotyczyła ona bowiem nie tylko zagadnień dotyczących samego procesu uzależnienia i profilaktyki, ale także własnej osobowości. Tę ostatnią część uważam za szczególnie ważną, wg mnie bowiem należy jak najdokładniej znać siebie, dotrzeć do własnego wnętrza, aby być w stanie pomóc drugiemu człowiekowi. Tylko osoba znająca swoje mocne strony, ale także słabości może z pełnym przekonaniem uświadamiać innych.
Informacje, które otrzymaliśmy sprawiły, iż spojrzałam na problem alkoholowy z innej perspektywy- z punktu widzenia dziecka, które na każdym kroku styka się z problemami, których ciężaru często nie jest w stanie udźwignąć osoba dorosła. Z tego właśnie powodu tematy poruszane na zajęciach otworzyły mi oczy na wiele trudności z jakimi borykają się takie dzieci. Najczęściej całkowicie rezygnują z własnego ,,ja” i narzucają sobie role, które wytrwale wypełniają :bohatera rodzinnego, który bierze na swe barki odpowiedzialność za innych, dziecka niewidzialnego, trzymającego się zawsze na uboczu czy też ,,maskotki”, starającej się być zawsze w centrum uwagi. Ról takich jest oczywiście o wiele więcej.
	Istotną częścią programu była wg mnie analiza transakcyjna. Była to dla mnie jedna z najciekawszych części szkolenia z racji tego, iż interesuję się psychologią i problematyką osobowości człowieka. Poznałam kolejny model struktury naszego ego-składający się z 3 stanów: rodzica, osoby dorosłej i dziecka. Jest to koncepcja Ericka Bern’a, bliska teorii osobowości Zygmunta Freuda. Tematem łączącym się z nią bezpośrednio są poznane przez nas modele komunikacji międzyludzkiej tj. transakcja komplementarna oraz skrzyżowana.
	Oprócz zajęć teoretycznych odbywających się  w domu wycieczkowym  ,,Zosia”, w  którym zostaliśmy zakwaterowani, realizowaliśmy ćwiczenia na świeżym powietrzu w czasie których doszło do zintegrowania się grupy-punktem kulminacyjnym było wspólne budowanie domku z wielkich, drewnianych klocków- co jest zresztą jednym z punktów programu przygotowanego dla młodzieży biorącej udział w przedsięwzięciu.
Bardzo miło wspominam także wspólne rozmowy przy ognisku a także na szczycie Jonaszówki, z której mieliśmy okazję podziwiać panoramę Ojcowa.
	Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że szkolenie , którego byłam uczestniczką było bardzo ciekawym i owocnym doświadczeniem. Przede wszystkim otrzymałam ,,solidną dawkę” wiedzy dotyczącej nie tylko alkoholizmu, ale także samej siebie. Jest to dla mnie tym bardziej cenne, że po skończeniu studiów zamierzam podjąć pracę z młodzieżą. Oprócz tego poznałam wspaniałych, wartościowych ludzi, których świadectwo pomogło mi otworzyć oczy na wiele osobistych problemów. Zdałam sobie sprawę, iż pomimo tego, że każdy z nas jest inny, możliwy jest wzajemny kontakt i porozumienie a jedynym tego warunkiem jest chęć wysłuchania drugiego człowieka i szacunek do niego.
Wspomnieć również muszę o pozytywnym, uspokajającym wpływie ojcowskiej przyrody. Działa ona na mnie wręcz kojąco, dlatego pobyt ten, chociaż stosunkowo krótki, pozwolił mi na jakiś czas oderwać się od problemów i codziennego pośpiechu.
	Oczywiście otrzymałam także sporo informacji na temat funkcjonowania Archezji, co sprawiło, że jestem zainteresowana współpracą z tym ośrodkiem. Fascynuje mnie jego oryginalność i nowatorstwo a przede wszystkim forma i miejsce prowadzonych zajęć. Mam wielką nadzieję, iż  niebawem dołączę do grona osób w nim pracujących.

	Chciałabym także podziękować wszystkim wspaniałym ludziom, którzy sprawili, iż pobyt ten wspominam z ogromną radością i wzruszeniem -Tomkowi Gubale oraz Wojtkowi Słoninie za trud włożony w organizację wyjazdu, uśmiech na twarzy oraz olbrzymią cierpliwość, Magdzie i Lucy-za wytrwałość w przekazywaniu nam wiedzy a także Agnieszce, Emilce, Jasi, Lucynie, Magdzie, Mariuszowi, Robertowi, Tadziowi i Wojtkowi.


Kinga Róg
kim jesteśmygdziekiedyco robimy
inni o nasgaleria

DESIGNER:

elkace@interia.pl

Pole tekstowe: 	
RELACJA UCZESTNICZKI
JEDNEGO ZE SZKOLEŃ w „ARCHEZJI”   <<<